Ducatisto

Moja przygoda z Ducati Scramblerem

Piekna pogoda więc zabrałem maszynę na spacer…

Leave a comment

Jak pisano na scigacz.pl:

“Scrambler ma w sobie tyle z mafiozy i gangstera ile Joanna Senyszyn ma w sobie z katolika. To nie ma być sprzęt, którym będziesz siał terror na mieście, trzymając się swojego prawa jazdy. Wystarczy obejrzeć film promocyjny. Dziwię się, że w tle nie leci Scott McKenzie – If You’re Going To San Francisco i że nikt nie odpalił skręta. Pomijając tą niedorzeczną kampanię marketingową (która staje się chyba powoli standardem w świecie nowych motocykli) to zupełnie mnie nie dziwi fakt powstania nowego Scramblera. Moc i technologia są OK. Dobrze widzieć, jak koncerny motoryzacyjne prężą muskuły przed sobą i pokazują na co ich stać, ale koniec końców ludzie chcą przystępnych, przyjaznych i przede wszystkim fajnych motocykli. Dobrze jest od czasu do czasu napić się 40 letniej Whisky albo zamówić drogiego, ekskluzywnego drinka w klubie na Ibizie, ale czy wyjście na zwykłego browara nie jest czymś co lubisz robić bardziej i częściej?”

Nie mogę przestać się uśmiechać przy każdym odkręceniu manetki…

Advertisements

Author: PIIAR

Tester oprogramowania, wędkarz... Marzyciel i podróżnik. There is always something to find...

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s